Ocena, walory, wady...podejście techniczne.

Dział ten jest miejscem, w którym wymieniamy się swoimi inspiracjami fotograficznymi. Można również zamieszczać linki do galerii zdjęć innych fotografów.

Moderatorzy: Q'bot, MATIzz

Re: Ocena, walory, wady...podejście techniczne.

Postprzez wrn_ » 15 lut 2016, o 23:10

narazie napisał(a):Przypuszczam jednak że w oryginale zdjęcie wykonane jest zupełnie poprawnie i w obciętym fragmencie jest coś co absorbuje wzrok owej pani.

Przeglądając zdjęcia z Vogue'a, ja śmiem jednak przypuszczać, że w oryginale również jest ucięte..
Avatar użytkownika
wrn_
 
Posty: 217
Dołączył(a): 31 sie 2013, o 11:40
Lokalizacja: Kraków

Re: Ocena, walory, wady...podejście techniczne.

Postprzez MATIzz » 16 lut 2016, o 00:48

No i fajnie, że wywiązała się taka dyskusja.
wrn_ trochę za wcześnie wyjawił autora.
Chciałem Wam pokazać taką zależność.

Na zdjęciu jest Adele, faktycznie fotografowana praz Annie Leibovitz.

I teraz zobaczcie:

Większość z nas i wielu innych fotografów, byłaby krytykowana, za te wszystkie niedociągnięcia, które tu wymieniliśmy.
Ja zapewne nie, nie zaliczyłbym tej fotografii do swoich udanych dzieł i raczej schowałbym ją, gdzieś głęboko do szuflady.
W internetach, pieją peany nad całą sesją, łącznie z tym zdjęciem.

Myślę, ze pieją tylko ze wzglęedu na nazwisko autora.

Można, też podejść do tego z drugiej strony.

Należy przejść w drodze fotograficznej, etap wymuskanych, technicznie nieskazitelnych, idealnie prostych, ostrych jak żyletka, bezbłędnie kadrowanych, wg książkowych kanonów zdjęć, żeby na fotograficznej emeryturze, móc zarabiać krocie, na zupełnie połamanych prawach poprawnej fotografii, tak jak Leibovitz, której to możemy myć nogi.

Konkluzja...
Nie ma się co "spuszczać" nad jedwabiście czystym kadrem, bo "wzorce" poazują jaka to wszystko wybujała gadanina.

Zapewne Annie świadomie cięła kończyny, i nie prostowała krzywizn oraz odwracała mocne punkty.
Tylko dlaczego to ma, wyznaczać drogę dobrzej fotografii.
Tu nie gra dobre zdjęcie, tu gra nazwisko.

I to mi się w tym wszyskim niepodoba!!!

Oburzony M-zz!!
Koniec :icon_cheesygrin:

Sesja z Adele - fot. Annie Leibovitz
Avatar użytkownika
MATIzz
Moderator
 
Posty: 2059
Dołączył(a): 16 sie 2013, o 21:25
Lokalizacja: 100lica

Re: Ocena, walory, wady...podejście techniczne.

Postprzez Q'bot » 16 lut 2016, o 04:08

Czyli prawie mnie intuicja nie zawiodła ^^

BTW. Nigdy w sumie nie przepadałęm za jej zdjęciami... były znane z powodu, iż 'były znane' ;P i tyle
Taki gorszy Von Wong z niej, jakbym miał oceniać :icon_twisted:


Na całe szczęście jakoś mnie nie rusza jej domniemana 'sława'. O wiele bardziej irytują mnie osoby zyskujące z niewiadomych przyczyn popularność w sieci. Możnaby podejrzewać, iż trafiają swoimi zdjęciami w gusta sporej części społeczeństwa... a co jeśli te zdjęcia są zupełnie zwyczajne?
Avatar użytkownika
Q'bot
Moderator
 
Posty: 1696
Dołączył(a): 16 sie 2013, o 16:00
Lokalizacja: Niy szteruj Hanysa!

Re: Ocena, walory, wady...podejście techniczne.

Postprzez taktowidze » 16 lut 2016, o 09:08

Myślałem że MATIzz w PS celowo przekrzywił / uciął itp ale skoro to zdjęcie tak w oryginale wygląda to ja traktuje to jako uderzenie wody sodowej do sławnego baniaka.
Avatar użytkownika
taktowidze
 
Posty: 205
Dołączył(a): 17 lis 2015, o 07:45
Lokalizacja: śląsk

Re: Ocena, walory, wady...podejście techniczne.

Postprzez marek28mw » 16 lut 2016, o 12:07

MATIzz napisał(a):No i fajnie, że wywiązała się taka dyskusja.
wrn_ trochę za wcześnie wyjawił autora.
Chciałem Wam pokazać taką zależność.

Na zdjęciu jest Adele, faktycznie fotografowana praz Annie Leibovitz.

I teraz zobaczcie:

Większość z nas i wielu innych fotografów, byłaby krytykowana, za te wszystkie niedociągnięcia, które tu wymieniliśmy.
Ja zapewne nie, nie zaliczyłbym tej fotografii do swoich udanych dzieł i raczej schowałbym ją, gdzieś głęboko do szuflady.
W internetach, pieją peany nad całą sesją, łącznie z tym zdjęciem.

Myślę, ze pieją tylko ze wzglęedu na nazwisko autora.

Można, też podejść do tego z drugiej strony.

Należy przejść w drodze fotograficznej, etap wymuskanych, technicznie nieskazitelnych, idealnie prostych, ostrych jak żyletka, bezbłędnie kadrowanych, wg książkowych kanonów zdjęć, żeby na fotograficznej emeryturze, móc zarabiać krocie, na zupełnie połamanych prawach poprawnej fotografii, tak jak Leibovitz, której to możemy myć nogi.

Konkluzja...
Nie ma się co "spuszczać" nad jedwabiście czystym kadrem, bo "wzorce" poazują jaka to wszystko wybujała gadanina.

Zapewne Annie świadomie cięła kończyny, i nie prostowała krzywizn oraz odwracała mocne punkty.
Tylko dlaczego to ma, wyznaczać drogę dobrzej fotografii.
Tu nie gra dobre zdjęcie, tu gra nazwisko.

I to mi się w tym wszyskim niepodoba!!!

Oburzony M-zz!!
Koniec :icon_cheesygrin:

Sesja z Adele - fot. Annie Leibovitz



Jestem z tobą, jestem OBURZONY :icon_evil:
Avatar użytkownika
marek28mw
 
Posty: 703
Dołączył(a): 11 sty 2014, o 22:20

Poprzednia strona

meble kuchenne Tarnowskie Góry

Powrót do Inspiracje fotograficzne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron